25.10.07
Umieszczono w Varia , 21:29 przez: mrostanski
“Legendy miejskie nie są w żadnym razie imponującymi przykładami fikcji. Jedne są prawdziwe, inne zawierają jedynie ziarnko prawdy. Niekiedy granica między fikcją a faktem staje się na tyle niewyraźna, że nie daje się ich rozgraniczyć.”
Ze wstępu do książki “Legendy miejskie” (Mark Barber). Polecam!
Permalink
Umieszczono w Technika , 20:14 przez: mrostanski
Dla tych co mają problemy z polskimi znakami w TeX przy instalacji jak w temacie.
Walka z Kile’m trwała godzinami, a ten drań co i raz twierdził, że kodowanie dokumentu (ISO-8829-2, znany bardziej jako latin2) nie będzie honorowane. I już.
Rozwiązanie, które zadziałało natychmiastowo:
Gentoo Forums :: Zobacz temat - tetex po polsku, jak?
Rzeczywiście instalacja w małym HowTo:
a początku upewniamy się, że mamy zainstalowanego pakiety tetex i texinfo. Ok? To lecimy dalej 
Konfigurację teTeXa przeprowadzimy za pomocą narzędzia texconfig. Na początek:
| Kod: |
| # texconfig hyphen latex |
Co otworzy nam do edycji plik konfiguracyjny, w którym usuwamy znak komentarza (%!) sprzed wiersza:
| Kod: |
| %! polish plhyph.tex |
I zapisujemy. Teraz pewnie zamigocze nam trochę na ekranie i jak skończy robimy:
i usuwamy znak komentarza (#!) sprzed wiersza:
| Kod: |
| #! platex tex language.dat platex.ini |
Zapisujemy.
Teraz ustawimy sobie naszą drukarkę. Wydajemy polecenie:
co wyświetli nam listę wspieranych drukarek. Wybieramy model drukarki najbliższy tej jaką posiadamy:
| Kod: |
| # texconfig mode nasza_drukarka |
Teraz ustawiamy pozostałe opcje wydruku:
| Kod: |
# texconfig xdvi a4
# texconfig dvips printcmd lpr |
I na koniec uaktualniamy wewnętrzną bazę danych systemu TeX:
Teraz zrobimy mały test. Naszym ulubionym edytorem:
i wpisujemy:
| Kod: |
\documentclass{article}
\usepackage[MeX]{polski}
\usepackage[latin2]{inputenc}
\begin{document}
Dziś jest \today \newline
ą ć ę ł ń ó ź ż ć ś Ą Ć Ę Ł Ń Ó Ś Ź Ż
\end{document} |
Następnie zapisujemy. Działa!
Permalink
27.11.06
Umieszczono w Varia , 9:48 przez: mrostanski
Jak zwykle, uruchomienie takiego serwisu, na którym należałoby co i raz napisać coś ciekawego, graniczy w moim przypadku z cudem. A to dlatego, że cierpię na chroniczny brak czasu na takie bzdety jak ten post. Howgh.
Permalink